Mówiący – rasy i gatunki Ramaru

Chciałem przejść do opisu księstwa Tiranu, kiedy uświadomiłem sobie, że trudno mówić chociażby o grupach społecznych albo Bela Rota, czy konflikcie z Rotakardem, zanim wyjaśni się cokolwiek na temat ras oraz gatunków istot rozumnych Ramaru. Zapraszam więc do krótkiej rozprawy o Mówiących…
Grafiki i zdjęcia z różnych filmów i gier znalezione na Google.

Mówiący

Mówiącymi nazywa się w Ramarze wszystkie gatunki istot rozumnych, które opanowały mowę. Większość w przeszłości przybyła z innych światów, nawet z Ziemi. Poniższa lista skupia się na najważniejszych z Mówiących, pomija w większej części rasy wymarłe oraz rzadziej występujące.

Większość istot, jakie można spotkać na traktach Ramaru to po prostu różne rasy ludzi, a istot naprawdę odmiennych jest niewiele, sklasyfikowane zostały jako osobne gatunki.

W początkowej koncepcji – jak już kilkakrotnie wspominałem – Ramar był typowym światem fantasy z elfami i krasnoludami. Widać to wyraźnie przy opisie fenów, czy tahudów i tylko od Mistrza Gry i konwencji jaką zdecyduje się obrać zależy czy będą to elfy, czy ludzie z dziwnymi mocami. Do każdej rasy, która posiada klasyczne korzenie dopisałem alternatywną nazwę, której można używać podczas gry.

Wspominałem już wcześniej o możliwości wyboru dwóch konwencji, dla diamentowej bardziej pasować będą elfy i krasnoludy, kiedy gramy w bursztynowej zaś, lepiej gdy wszyscy będą ludźmi (lub “niemal ludźmi”).

gladiatorscene

Ludzie

Większość mówiących Ramaru to w większym lub mniejszym stopniu ludzie – wszelkich kolorów i odmian, czasem żyjących w symbiozie z innym gatunkiem, innym razem wyróżniający się kulturą lub wyglądem.

Ramianie

Inne nazwy: tanatowie, ludzie.

Ramianami nazywa się ludzi wywodzących się od starożytnych Rzymian. Przybyli do Ramaru przed setkami albo nawet tysiącami lat. Do dzisiaj wśród arystokracji Tiranu i Getycji jako język wyższych sfer przetrwała, rozpoznawalna mimo wielu naleciałości z innych języków, łacina, aczkolwiek z kultury rzymskiej niewiele więcej ocalało w tej części Ramaru. Ramianie są najliczniejszymi mieszkańcami Księstwa Tiranu i Getycji. Są również liczni w Qat Tarahal (czyt. kwat tarahal) oraz stanowią większą część ludności kontynentu Ram.

Bar-kadanie

Inne nazwy: Czarne Diabły, Diabły.

Bar-kadanie w Księstwie Tiranu są nieliczni. Najczęściej spotyka się kupców z dalekiego wschodu albo Rotakardu. Wyróżniają się ciemnobrązowym odcieniem skóry, pochodzą z Ziemi, z Afryki. Określenie “Czarne Diabły” chociaż nie do końca obraźliwe, może czasem być tak odebrane. Ojczyzną Bar-Kadanów jest Kraina na wschodzie kontynentu. Sami nazywają siebie Kraińcami. Cenią sobie lojalność, przez co w Rotakardzie często piastują wysokie stanowiska, chociaż jest ich tam niewielu.

japanesse

Poenowie

Mieszkańcy niewielkiego kraju na południu, skośnoocy, przypominają z wyglądu (i trochę zwyczajów) Japończyków i Koreańczyków. W Tiranie spotyka się praktycznie tylko wędrownym mnichów poeńskich. Mimo niepozornej postury i najczęściej zaawansowanego wieku słyną ze znajomości sztuk walki, z których korzystają jednak wyłącznie w samoobronie – tak bowiem nakazuje im przyjęta filozofia.

Wieslanie

Przybyli do Ramaru stosunkowo niedawno. Plemię Wieslan zamieszkiwało Wieslawię, lesiste ziemie ponad Getycją Mniejszą, ale pod naciskiem Rotakardu przenieśli się bardziej na północ. W stosunku do pozostałych nacji zacofani technicznie i kulturowo, zasłynęli mimo to podczas słynnej bitwy o Molborgon. Czczą monoteistycznego boga Peruna, który jak wierzą przyszedł za nimi do Ramaru. Do Tiranu trafiają głównie jako uciekinierzy przed sankcjami Rotakardu.

Shalarowie

Inne nazwy: szalarowie.

Najliczniejsza rasa Ramaru, niektórzy nie lubią być utożsamiani z ludźmi, uważają się za osobny gatunek, chociaż niewiele się od nas różnią. Nie pochodzą z Ziemi, z wyglądu przypominają Chińczyków, mają skośne oczy, a skórę żółtą lub ciemnobrązową (w tym drugim przypadku nazywani są anirami). Myśląc o shalarach widzę sceny z Przyczajonego Tygrysa i Ukrytego Smoka:

tygryssmok

Anirów przypomina zaś Sierra z serialu Dollhouse:

sierra

Zanim na kontynent przybyli ludzie, shalarowie zamieszkiwali całą północ. Do dzisiaj przetrwało wielu rdzennych tirańczyków, którzy aż do reform Azji Tajjana (półshalara) byli traktowani niemal jak niewolnicy. Spadek znaczenia szlachty oraz duża pomoc plemion shalarskich w wojnie z Rotakardem przyczynił się jednak do zwiększenia znaczenia rdzennych ludów w polityce i kulturze Tiranu. Doszło nawet do pewnej mody na stroje i ozdoby shalarskie wśród ramian z księstwa.

Mimo wszystko wrogość i rasizm jest stale obecny, podsycany toczącą się wojną z Rotakardem (którego 90% społęczności to shalarowie). Aktualny książe – Elryk Kulawiec jest ćwierć krwi shalarem (półbratem Tahaja Tajjana, syna Azji Tajjana).

Shalarowie z Artaru zwracając się do siebie, używają przydomka „mir” albo „mere”, co odpowiada określeniom „pan” i „pani”.

Tahudowie

Inne nazwy: krasnoludy.

Tahudowie należą do ras, które początkowo nosiły wszelkie znamiona typowego zapożyczenia z mitologii tolkienowskiej. Nazywani początkowo krasnoludami stopniowo przeształcili się w dzisiejszych tahudów, ale jeśli wolicie klasykę, nie ma problemu – wygląd i niektóre cechy kultury tahudów można łatwo zamienić na krasnoludzki.

Dzisiejsi Tahudowie przypominają z wyglądu ludy normandzkie:

13warrior

Jasnowłosi lub rudzi, od zawsze byli mocno zamknięci wewnątrz własnej kultury. Srodzy wobec wszelkiego łamania starożytnych zwyczajów i praw wobec swoich współbraci żyją w matriarchicznych społecznościach, które nazywają Thudami. W dawnych czasach wszystkie górskie Thudy połączone były podziemnymi przejściami, które ciągnęły się na tysiące kilometrów, niektórzy mówią, że jedno nawet pod dnem oceanu. Drążenie tuneli przebudziło jednak starsze moce i podziemne przejścia są dzisiaj opustoszałe, a rasa tahudów na wymarciu.

W Tiranie poza nierodowymi wygnańcami zamieszkuje niewielka grupa Tahudów, którzy próbują założyć nowy Thud na północy księstwa i już zasłynęli z doskonałych wyrobów. Większość szkła, które w Tiranie znajduje się nawet w oknach domów biedniejszych mieszczan (aczkolwiek rzadko na wsi), pochodzi z fabryk tahudzkich.

Zależnie od Thudu z którego pochodzą, tahudowie mogą znacznie różnić się wyglądem. Dramatycznym przykładem są karły z Ognistego Kontynentu zniekształcone przez kynit.

W Ramarze tahudami rządzą nieliczne, czczone jak bóstwa kobiety. Matriarchat jest odwieczną tradycją, zakorzenioną tak głęboko, że nawet najbardziej „nowocześni” z tahudów padają na kolana przed matką rodu.

Wszystkich rodowych tahudów można łatwo odróżnić po nazwisku. Nierodowi, wygnańcy z Thudów, są przez współbratymców pogardzani i przedstawiają się wyłącznie imieniem.

Przykładowe imiona i nazwiska krasnoludów: Aud thu’In, Mari thu’Sadon, Li ath’Karak.

Fenowie

Inne nazwy: elfy, fionowe, feanowie.

Fenowie powoli odchodzą do przeszłości. Potworna zaraza dziesiątkuje rasę, tak jak niegdyś wybiła legendarnych morskich podróżników – Vajalów. Z każdym dniem jest ich mniej.

Nie mają spiczastych uszu, nie wszyscy są wysocy, szczupli i nie przechadzają się lasami w zielonych kubrakach z łukiem na ramieniu. Fenowie to wygnańcy, tułacze, którzy zamieszkiwali już wiele światów i na żadnym nie byli mile widziani. W wielkim kataklizmie w Ramarze – Spaleniu – została zniszczona ich wyspa, Tinlidion. Dzisiaj niektórzy próbują tam powrócić, licząc, że w dawnej ojczyźnie zaraza nie będzie się ich imać.

Fenowie są istotami półenergetycznymi – materialne ludzkie ciało zamieszkuje energetyczny symbiont nazywany fea. Cykl życiowy fea jest ściśle związany z cyklem życia materialnego ciała. Są jednak wyjątki – niektórzy fenowie (np. mieszańcy) przychodzą na świat bez symbiontu, nazywa się ich safe i najczęściej całe życie służą swym pełnoprawnym braciom albo zostają wygnani.

Safe nie różnią się od ludzi wyglądem, ale są słabowite, często cierpią na różne genetyczne choroby (jak albinotyzm), umierają młodo, często cierpią na otyłość, cukrzycę, czy raka.

Fenowie za to chociaż z zewnątrz mogą wydawać się ludźmi posiadają za przeponą promieniejącego energią symbionta, którego blask widać przez skórę. Ukazywanie blasku jest traktowane jak ekshibicjonizm, stąd fenowie są najczęściej ubrani po samą szyję nawet w upały. Zapomnijcie o sukniach z dekoltem!

Ich rasa w porównaniu do ludzi jest dość wątła, a mimo to drzemie w nich potężna siła – dzięki symbiontowi. Żyją znacznie dłużej od zwykłych ludzi (i safe).

Fenowie potrafią poprzez symbiont wpływać na rzeczywistość własnym rodzajem magii, a kiedy umierają, mogą przeniknąć do Eamaru. Powszechnie uważa się, że najsilniejszym fea dysponował Suril Ekhar, który spowodował kataklizm Spalenia.

Tabbianie

Inne nazwy: gnomy.

Najmniej liczną z ras, na które można się natknąć w księstwie Tiranu, są tabbianie. Na całym świecie pozostało ich zaledwie kilkuset. Pochodzą ze świata o wysoko rozwiniętej technice, w Ramarze często robią użytek ze swojej wiedzy. Są samotnikami. Niektórzy pamiętają jeszcze stary świat, nie umierają bowiem ze starości, o ile mają dostęp do specjalnego specyfiku, który zatrzymuje proces starzenia (ale tylko u nich!).

Wygląd możecie zmieniać dowolnie, nie ma bowiem wpływu na historię Tabbian. W konwencji bursztynowej tabbianie nie muszą się nijak różnić od ludzi, zaś w diamentowej możesz jeśli koniecznie chcesz zrobić z nich krępych gnomów. Tabbianie są jednak bardziej nacją niż rasą – jak większość ras Ramaru.

Vitroxianie

Inne nazwy: Pasterze Gwiazd.

Vitroxianie, a inaczej Pasterze Gwiazd, to ludzie, którzy rozbili się statkami kosmicznymi na kontynencie Qat-Tarahal i przyczynili do powstania Tarrarów. Pilnie strzegą sekretów swojej rasy, na Ramarze większość zajęło się magią. Doprowadzili do kataklizmu na wschód od księstwa Tiranu. Ziemie tamte nazywają się teraz Krainą Strzaskanych Wież.

princeofpersiawezyr

Z wyglądu przypominają Persów, kultura Qat-Tarahal jest bowiem wzorowana na baśniowej wizji Persji. Poszczególnymi krainami Qat-Tarahal rządzą wezyrowie. Najbliżej Ramaru znajduje się oświetlona sztucznym słońcem Nilta – o niej napiszę więcej w osobnym tekście.

Tarrowie

Inne nazwy: tarrarowie, trolle.

Tarrowie pochodzą z kontynentu Qat-Tarahal. Ponieważ księstwo Tiranu leży na wąskim paśmie lądu łączącym ów kontynent z Artarem, spotyka się tutaj tarrarów całkiem często.

Zostali stworzeni za pomocą magicznego kamienia, kynitu. Bardzo wysocy, dobrze zbudowani, o grubo ciosanych rysach uchodzą czasem za istoty prymitywne, ale wielu jest dobrze wykształconych i biegłych w rzemiośle lub magii. Niebywali odporni, przez zawarty w skórze kynit są niezwykle odporni.

Wielu tarrów zginęło z rąk pozbawionych skrupułów Łowców Kynitu, którzy dokonują ekstrakcji magicznego kamienia z ciał olbrzymich stworzeń.

Minarowie

Zamieszkują daleką północ, pokryci białym futrem uwielbiają zimno, a w klimacie Tiranu nie czują się najlepiej. Samice są niewielkie, samce zaś dwumetrowe. Z grubsza człekokształtne, przypominają trochę małpy albinosy, ale futro mają dłuższe niż goryle, a twarz mniej pomarszczoną.

Żyją w niewielkich grupach, stronią od cywilizacji, najbardziej dzicy z Minarów żywią się ludzkim mięsem. Jako drapieżnicy prawie w ogóle nie jedzą roślin.

Dargentari

Inne nazwy: smoki.

Zmiennokształtny lud związany silnie z kynitem. Potrafią dokonać transformacji własnego ciała z postaci klasycznego smoka do pokrytego łuską humanoida o gorącym oddechu. Jest to proces powolny i bolesny. Na północy Artaru pozostają nieliczne. Jedyny znany dargentari, Misandred, poległ dawno temu bezdzietnie. Niektórzy twierdzą nawet, ze smoki wyginęły, w rzeczywistości jednak licznie występują na dalekiej północy, w Qat-Tarahal oraz po drugiej stronie oceanu, na Ognistym Kontynencie.

Eatarowie

Inne nazwy: bogowie.

Eatarowie, czyli bogowie, to istoty potężne, ale nie nieśmiertelne. Wielu zginęło na przestrzeni wieków, wielu się narodziło. Dotychczas bogowie przebywali większość czasu w Eamarze, rzadko goszcząc między śmiertelnikami. Kiedy jednak zaświaty zostały zniszczone przez szalonego ducha Satmere, zmuszeni do opuszczenia Eamaru rozproszyli się pod postacią awatarów w Ramarze.

Trudno określić granice mocy Eatarów. Na pewno są w stanie dokonywać rzeczy niemożliwych dla normalnych ludzi, ale czasem, szczególnie w ciele awatarów, wydają się równie bezsilni, jak zwykli śmiertelnicy.

Anielowie

Słudzy albo niewolnicy bogów, zostali zdziesiątkowani w dawnych wojnach, a po kataklizmie w zaświatach udali się za swymi panami do Ramaru. Prawie każdy służy jakiemuś bogu, rzadko stają się zupełnie wolne, chociaż czasem zdradzają jednego Eatara na rzecz innego. Każdy aniel jest rojem niewielkich istot, które razem mogą dowolnie zmieniać wygląd i kształt np. aby przybrać postać humonaidalną. W pierwotnej formie najczęściej wyglądają jak pozbawione rysów twarzy, uszu oraz nosa niezbyt przyjemne w wyglądzie humanoidy. Mogą jednak zmienić się w dowolne zwierzę, roślinę lub np. wtopić w posadzkę.

Rój odżywia się mięsem zwierząt lub mówiących. Umiera, kiedy zostanie zabita królowa najczęściej zajmująca centralne miejsce w ciele aniela. Zraniony lub mocno zdziesiątkowany ma tylko ograniczone możliwości zmiany kształtu, dopóki się nie odżywi i nie zregeneruje brakujących osobników. Im gęściejszy rój – czyli z im większej liczby organizmów się składa – tym bardziej przekonujące imitacje potrafi tworzyć.

Każdy aniel wyposażony jest także w obręcz z kynitu – urządzenie, które pozwala na utrzymanie stałego kształtu, ale jednocześnie wiążące rój z rozkazami posiadacza klucza do obręczy. Większość kluczy posiadają Eatarowie.

Samirowie

Rzadko spotykany lud z północy, który wzorowany jest trochę na starożytnej Japonii – samirowie mają samurajów, rządzi nimi Cesarzowa (a czasem Cesarz), są honorowi do granic rozsądku, waleczni i… wyglądają jak wielkie kudłate niedźwiedzie. Nie jestem do końca pewien, czy stanowią część “kanonu” Ramaru, ale na pewno mogą się pojawić na sesji bursztynowej. Samirskiego samuraja w bambusowej zbroi nic nie zatrzyma przed wypełnieniem rozkazów Cesarzowej.

Vajalowie i Majelatowie

Legendarne rasy morskich podróżników, które wymarły przed wiekami. Trzeba o nich wspomnieć, ponieważ do dzisiaj pozostały po nich ruiny, stare świątynie, czy na wpół zatopione miasta. Co ciekawe nikt do końca nie wie jak Vajalowie wyglądali, ale tirańczycy po niedawnym katakliźmie magicznym na zachodzie, gdy przebudziły się starsze moce, przekonali się, że w ruinach Vajalów można spotkać podobne żabom stwory – czy są to potomkowie Vajalów?

Na pewno pominąłem kilka mniej ważnych ras i gatunków, ale tyle na dzisiaj. Jeśli sobie coś przypomnę, napiszę artykuł uzupełniający. Jak szybko można się przekonać w Księstwie Tiranu poza róznymi rasami ludzi spotkać można liczniej jedynie tarrów. Inne rasy pozostają ciekawostką i mogą być wykorzystane jako urozmaicenie sesji.

Comments (1) »

Dodaj komentarz

XHTML– Allowed tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>